Hotel

Charakter biznesu jest podobny jak w przypadku gospodarstwa agrotury­stycznego, tylko na większą skalę. W Pol­sce, nie tylko w najatrakcyjniejszych jej częściach, czyli nad morzem, w górach i nad jeziorami, bardzo brakuje bazy średniej klasy. Średniej klasy, czy­li w niskiej cenie, za to dobrej jakości. Spędzając)’ wakacje w kraju coraz czę­ściej poszukują małych hotelików i pen­sjonatów, a przy drogach bardzo brakuje tak popularnych jak na Wyspach Brytyj­skich zajazdów B & B, czyli noclegu na jedną noc ze śniadaniem.

Małych pensjonatów powstaje już jednak coraz więcej. Dla zorganizowa­nia takiego obiektu potrzeba budynku z kilkoma pokojami albo nawet wyod­rębnionymi apartamentami – z własny­mi łazienkami, bo to już jest dziś mini­malny wymóg każdego hotelowego lo­kum. Goście coraz częściej liczą także na możliwość zaparkowania auta pod dachem. Pensjonat musi więc mieć mi­nimum 400-500 mkw. powierzchni i ty­le też powinien mieć okalającej go dział­ki. Wybudowanie takiego domu to dziś inwestycja warta co najmniej kilkaset tysięcy złotych – nieraz opiera się o pożyczkę. Remont istniejącego może kosztować podobnie.

Kluczem do powodzenia pensjonato­wego biznesu jest dobre jego obłożenie. Aby biznes był dochodowy, powinno ono wynosić minimum 40 proc. Przy krótkim sezonie wakacyjnym nie jest to w Polsce łatwo. Duże hotele radzą sobie, udostępniając swoją bazę wszelkim kursom i kon­ferencjom, chętnie organizowanym przez duże i bogate przedsiębiorstwa. Dla nich najprzytulniejsze nawet pensjonaty są często po prostu zbyt małe. Atutem ma­łych pensjonatów zawsze może być lepsze jedzenie, bardziej rodzinna atmosfera. Koszty obniża zatrudnianie członków ro­dziny. Aby pensjonat był chętnie odwie­dzany, powinien mieć jakaś aur akcję przy-ciągającą wciąż nowych turystów.